środa, 11 marca 2015

Próbuję się tłumaczyć ...

Miało być bez długich przerw między postami.

No, nie wyszło.

Znowu.

Ale to nie tak, że nic nie robię. Prawdę mówiąc, obecnie mam pozaczynanych tyle projektów, że aż nie wiem w co ręce włożyć. Szkoda tylko, że niewiele skończyłam, i nie znalazłam czasu na obfotografowanie żadnej rzeczy. Ups?

Całe szczęście mam nowy motywator - na 23 marca musi być gotowa prawie cała garderoba :P Stroje są potrzebne mi do szkoły, dlatego nie ma mowy o odpuszczeniu sobie czegoś... A co właściwie mam zrobić?

- Ręcznie szyty żakiet 1780 (jakieś 70% skończone, muszę przyszyć rękawy i wykończyć dół i zapięcie - pytanie za 100pkt: guziki czy haftki?)