niedziela, 8 lutego 2015

Halka z lat 90. do sukni jeździeckiej / 1890s petticoat for riding habit


Część dalsza bielizny pod suknię jeździecką - tym razem halka. Zrobiłam ją bardzo szybko - krojenie i szycie zajęło nieco ponad 2h, a mierzenie i wykrój może 30 minut. Dużym ułatwieniem były gotowe falbany w prześcieradle :P

Next part of underwear for riding habit - petticoat. I made it veeeeery quickly - it only took about 2,5 hours. The ruffles were ready-made, so I cheated a bit :P

Przód / Front
Trochę zawiodłam się w związku z objętością - myślałam że dwa rzędy falban sprawią, że halka będzie naprawdę mocno odstawać, a w rzeczywistości jest dość oklapnięta i nie robi efektu "WOW" Ciekawe jak będzie zachowywać się pod spódnicą. 

I was disappointed about the volume - i thought that 2 rows of ruffles would be enough to give desirable effect. I'm curious how it gonna behave under the skirt.

Tył / back

Bok / side
Halka ma w talii około 66 cm - wyregulujemy ją gdy Mari rozchodzi gorset i zobaczymy jaki jest ostateczny obwód. Długość to 105cm, obwód na wysokości pierwszej falbany (kolana) 170cm. Falbanki są mega długie, a ja jestem leniem, więc nie zmierzyłam obwodu na samym dole :P

Waistband is about 66cm - we'll adjust it after corset seasoning. Length is 105 cm, circumference at knees is 170cm. The ruffles are vere long, and I'm very lazy, so I didn't measure the circumference at the bottom :P

Falbanki! / Ruffles!
Zapięcie (Danusia jest grubasem i się nie mieści :P)
Fastening (Danusia is too fat :P )
Nauczona doświadczeniem (kilka poprutych sztuk bielizny) wykończyłam wszystko płaskimi szwami. Starałam się też dokładnie ją wyprasować, ale poległam przy falbanach. 

I flat felled all the seams. I also tried to iron whole thing, but I lost, when it comes to ruffles.

Zbliżenie na szew płaski i pasek w talli
Closeup of flat seam and waistband
Tak na koniec - mam tyle pozaczynanych rzeczy, że aż nie wiem za co się zabrać, i co publikować - i chyba żeby wymigać się od tego wyboru znowu zaczynam coś nowego :P Obecnie czeka na mnie żakiet, anglezka, płaszcz edwardiański, zestaw bielizny z 1797-1800 (pojawi się na dniach), suknia z tego okresu, no i oczywiście riding habit. A ja zamiast zabrać się za którąś z tych rzeczy, planuję sobie wieczorową suknię około 1900 roku - no bo czemu by nie? :P

Finally - I have so many started things, that I don't know what to do. I don't like choices, so I usually prefer to start something new :P At the moment I have 18th c. jacet and anglaise, edwardian coat, set of undies from 1797-1800, dress from that period and of course riding habit. And instead of making one of these, I'm thinking about ca. 1900 ball gown - because why not?


3 komentarze:

  1. A mnie się zawsze tak nie chce tych halek szyć :D Powinnam Cię brać za wzór pracowitości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem czy takiej pracowitości, dla mnie wciąż mało :P Ale dzięki! Ja mam jakąś słabość do bielizny, uwielbiam ją robić :D za to problem pojawia się przy sukience, wtedy zazwyczaj ochota na daną epokę mi przechodzi :P

      Usuń
  2. A mnie się zawsze tak nie chce tych halek szyć :D Powinnam Cię brać za wzór pracowitości ;)

    OdpowiedzUsuń