piątek, 24 października 2014

Halloween w starym stylu


Obecnie halloween stało się znanym świętem i pretekstem do imprez, podczas których można włożyć strój seksownej pielęgniarki albo mrocznej czarownicy, ale jak to było kiedyś? Przecież dawniej nie wypadało obnażyć ciała nawet na taką okazję. Czy w XIX wieku halloween wogóle obchodzono? Czy może sztywne zasady epoki wiktoriańskiej nie pozwalały nawet na tę odrobinę zabawy? 

Przyjęcie halloweenowe w roku 1890
Nie jest znane dokładne pochodzenie tego święta. Prawdopodobnie wywodzi się ono z celtyckiego święta Samhain, podczas którego żegnano lat, witano zimę i obchodzono święto zmarłych. Pewnie część z Was kojarzy to święto z serialu Outlander (który, przynajmniej moim zdaniem, jest wspaniały).
Zwyczaj przebierania się w Samhain zapoczątkowali druidzi, którzy w celu odstraszenia złych duchów przywdziewali czarne stroje, starając upodobnić się do demonów. 
Wraz z początkiem chrześcijaństwa w IX wieku zwyczaj oficjalnie został zastąpiony przez uroczystość Wszystkich Świętych, jednak nie został zapomniany.
I w ten sposób, rozpowszechniony przez irlandzkich imigrantów w latach 40. XIX wieku, zwyczaj dostał się do Ameryki Północnej, i trwa tam do dzisiaj :)


Ale skoro panie w XIX wieku miały dość ograniczone możliwości (no bo przecież żadna nie chciała ubrać się niestosownie) to jak wyglądały ich stroje?

Irlandzki zwyczaj nie zyskał popularności z dnia na dzień, wręcz przeciwnie, zajęło mu to prawie 40 lat. Dlatego prezentowanie strojów zacznę od lat 80 - wtedy też chyba maskarady były najpopularniejsze.

Która z nas nie chciałaby być Pszczółką i latać beztrosko nad łąką? W Halloween to jest możliwe!

1883
A może wolicie kostium przez który przechodzą ciarki? W takim razie przedstawiam Panią Elektryczność!

1883
Podobno kobiety przekazują informację najszybciej na świecie... W takim razie Teleraf można uznać za bardzo kobiecy sprzęt :P

1884
Wolicie mroczniejsze klimaty? Co powiecie na Czarownicę? 

1885
Lubicie zwierzęta? W takim razie polecam Konika (o ile nie zależy Wam na reputacji, bo gdy przyzwoitki zobaczą te odsłonięte nóżki to pewnie dostaną apopleksji :P)

1890
A co jeśli Wasze zainteresowania dotyczą historii?? W takim razie co powiecie na Kleopatrę?

1897
Lubicie grać w karty? Okażcie to, przebierając się za Damę Pik!

1905
A co jeśli bliższe Waszym sercom są klimaty z baśni? Wtedy polecam Nocne Niebo albo Wróżkę
(niestety bez dat, ale jak dla mnie obydwa z pierwszej dekady XX wieku)


A jeżeli kostium mam nie wyszedł, piękny makijaż rozmazał się po całej twarzy, a włosy odmawiają posłuszeństwa, wystarczy trochę starych szmat i worek na głowę, a każdy będzie mdlał na Twój widok (niekoniecznie z zachwytu :P).

1910


10 komentarzy:

  1. ostatnie zdjęcie i podpis - propsy :D
    super wpis. Jak nie przepadam za Halloween, tak Twój wpis bardzo mi się podoba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Też za Halloween nie przepadam i nie obchodzę (no najwyżej że za obchodzenie można uznać maraton horrorów :P) ale jak tylko znalazłam takie piękne i pomysłowe stroje nie mogłam odmówić sobie przyjemności zamieszczenia ich tutaj :)

      Usuń
  2. I LOVE all the fancy dress/Halloween outfits from the Victorian Era! They had more class and style than most of the Halloween outfits today! You have done a marvelous job of showing all just how awesome the Victorians were!
    Blessings!
    Gina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! I completely agree that the Victorian costumes were much better than the ones we wear today!

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy wpis, nawet nie wiedziałam, że Haloween jest w zasadzie europejskie :) Zastanawia mnie, czy te wszystkie zaprezentowane przez Ciebie stroje są typowo haloweenowe, czy też po prostu maskaradowe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zdziwiłam, zawsze wydawało mi się że to święto to typowo amerykański wymysł :P A co do strojów - duża część była podpisana jako halloweenowe, sporo miało tylko datę, a ja byłam małym leniuszkiem i nie postarałam się wyszukać dokładniejszych informacji :P Wydaje mi się, że takie suknie można było wykorzystać zarówno na przyjęcie halloweenowe, jak i na bal maskaradowy. Podobnie jak my współcześnie zakładamy jedną sukienkę na dwie okazje, tak i ówczesne kobiety mogły wykorzystywać kilkukrotnie jeden kostium. Nawet jeśli część z nich nigdy nie miała z Halloween nic wspólnego, to chciałam pokazać że nawet w czasach wiktoriańskich i edwardiańskich można było ubrać się "na wesoło", a akurat te sukienki mogą być takimi przykładami :)

      Usuń
    2. Rozumiem! Pytam, bo sama szykuję podobny post i nie bardzo wiem, jak (i czy w ogóle da się) rozróżnić kostiumy typowo haloweenowe od maskaradowych. Ale pewnie masz rację, że jeden kostium był po prostu noszony na różne okazje :)

      Usuń
    3. Zgadzam się, rozróżnienie ich jest bardzo trudne, czasem wręcz niemożliwe ... Chociaż wydaje mi się że im młodsza suknia tym łatwiej, bo zdjęcia robiono też poza sztywnym planem u fotografa, ale też że tak powiem spontanicznie (nie wiem jak inaczej to nazwać :P ) i można je było rozróżnić po tle ... Czekam na post u Ciebie! :)

      Usuń
  4. Hahaha, nie no, konik rulez! xD A to nocne niebo piękne, takim to bym nie pogardziła... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konik rządzi! Nocne niebo ma u mnie 3 miejsce, zaraz po koniku i wróżce, w której się chyba zakochałam <3

      Usuń