wtorek, 21 lutego 2017

Czerwona suknia 1810.


Wszystko zaczęło się od facebookowego wydarzenia "Mme Chantberry's "Fashion Plays"". Wybrałam sobie piękną, czerwoną dzienną sukienkę z 1810 roku. Nie wzięłam jedynie pod uwagę, jak często lubię zmieniać zdanie. Po miesiącu stwierdziłam, że pasmanteria zupełnie nie pasuje do sukienki z ryciny. Po dwóch doszłam do wniosku, że początkowy zamiar użycia wełny jest bez sensu, bo będę jej używać jedynie latem, a wtedy ugotuję się z gorąca ( i tak się ugotowałam podczas spaceru w Ojcowie :P). Na koniec znalazłam dość podobną wieczorową suknię. No i pierwotny plan diabli wzięli.

czwartek, 2 czerwca 2016

1780 pierrot - photos



Korzystając z wolnego dnia, wolnego psa i wolnego chłopaka ze sprawnym aparatem, postanowiłam w końcu zrobić zdjęcia pierrota przed roku. Serio, muszę popracować nad dodawaniem strojów na bieżąco :P

I had a free day, free dog and a free boyfriend with proper camera, so I decided to finally take pictures of the pierrot jacket I made year ago. I seriously have to work on adding costumes regularly :P


czwartek, 19 maja 2016

#SOTW - Sewing of the Week / Raport Szyciowy #2

W końcu zakończył się dla mnie czas matur, a tym samym rozpoczął się sezon szycia. Od dawna snułam plany i gromadziłam potrzebne materiały, żeby w wakacje móc pracować nad projektami, które wymagają więcej czasu. Marzyło mi się ręczne szycie, haftowanie, wyszywanie koralikami i każda inna technika, której nie mogłam spróbować z powodu braku czasu. Teraz w końcu mam taką możliwość, i powiem jedno - nie wiem czy moje palce i oczy zniosą taki wysiłek :P

I finally passed all of my school exams and that means - sewing time! I've been dreaming about so many projects for at least a year, but I didn't have time to even start. Now I have 5 months of holidays, head full of ideas and wardrobe full of fabrics! 

niedziela, 3 kwietnia 2016

#SOTW - Sewing of the week / Raport szyciowy

< heh, taki fajny hashtag mi wpadł go głowy! >

A tak na poważnie: przez dłuższy czas nie wstawiałam żadnych postów. Nie dlatego, że leniłam się na kanapie oglądając seriale. Chociaż to też robiłam, i to zdecydowanie zbyt często :P Pustki spowodowane było moim trybem szycia - bardzo często zaczynam dany projekt, ale nie kończę od razu, bo przykładowo czekam na przypływ weny, znalezienie idealnego dodatku (np. koronki) albo po prostu coś innego zainteresuje mnie bardziej. Dlatego niektóre moje projekty tworzę nawet, uwaga, półtora roku. Niekoniecznie brawo ja :P Jednak lubię ten sposób, bo bardzo łatwo się nudzę, i praca przy jednej rzeczy na raz wydaje mi się zbyt monotonna. Zaś ograniczenia czasowe (zła matura!) nie pozwalają mi na szycie wszystkiego na raz. Dlatego praktycznie zawsze pracuję nad projektami naprzemiennie. Jednak w ten sposób często nie ma o czym pisać na blogu. Kogo zainteresuje post, że podszyłam połowę rąbka spódnicy? Albo że nabiłam dziurki w gorsecie? Często mój postęp jest tak mały, że zamiast produkować dziesiątki mikro-postów wolę skumulować zdjęcia z etapu produkcji i połączyć je w jeden post. I tu powstaje błędne koło, bo według tego rozumowania na blogu jest czasami bardzo pusto. Dlatego postanowiłam czasami wstawiać posty mówiące o zlepku kostiumowych rzeczy, jakie robiłam. Czasami będzie to postęp w szyciu, czasami pokazywanie nowych bajerów, jakie udało mi się nabyć, albo przedstawianie kilku informacji, które same w sobie są błahostkami, ale jednak wzbogacają wiedzę na temat strojów. Oczywiście, postaram się zachować równowagę między postami "roboczymi" a tymi mówiącymi o konkretnym stroju, i będę powielać zdjęcia z procesu tworzenia, żeby nie zaginęły gdzieś w odchłaniach bloggera.

For a long time I didn't posted anything. But I can't say I was lazy all of that time. Well, I watched a LOT of TV series, but also found time to sew. However, I like to change my sewing objects to avoid boredom. And because of that most of my projects took few weeks to finish, even though I work on them for maybe 2 days. And sometimes I have nothing finished to write about. So I decided to write my weekly recap posts. I'll show my sewing progress, my costume shopping, some interesting facts and more :D Hope you'll like it!

niedziela, 21 lutego 2016

Okrągły reticule / Round reticule

Przed styczniowym balem miałam ambitne plany uszycia nowego stroju - różowego stanika balowego i reticulu, które mogłabym nosić z moją białą suknią. Jednak wena nie dopisała, i pomimo całkowicie wolnego tygodnia ten dość prosty plan nie wypalił :P Stanik nadal leży w szufladzie, przypominając bardziej kilka dziwnych kawałków materiału. Ale reticule zdążyłam uszyć, i to ręcznie! Zadebiutował na Balu w towarzystwie całkowicie innej sukni - fioletowej, którą miała na sobie moja przyjaciółka :D

Before the scottish bal I wanted to make a new outfit - pink bodice and reticule, which I could wear with my little white regency dress. Although I had 5 free days to make these, I failed :P But I did manage to finish the reticule. My friend wore it at the ball anyway, with her (well, mine, but on her :P) lavender dress.

Do szycia zainspirowało mnie to zdjęcie:

I was inspired by this photo:

Reticule, first quarter 19th century